sobota, 17 maja 2025

SYLWETKA: Szeregowy, 506. pułk piechoty spadochronowej w umundurowaniu służbowym B-Class, Ramsbury, wiosna 1944 r.

 



Powyższa fotografia przedstawia hipotetyczną sylwetkę szeregowego żołnierza I. plutonu kompanii H 506. pułku piechoty spadochronowej w umundurowaniu służbowym B-Class, zakwaterowanego na terenie miejscowości Ramsbury w Anglii wiosną 1944 r. 

Do żołnierzy I. plutonu kompanii H przylgnął wiosną 1944 r. niechlubny przydomek Czterdziestu Rozbójników / Czterdziestu Złodziei (The Fourty Thieves). Pluton zamieszany był w zaginięcie srebrnej zastawy stołowej z siedziby YMCA, w której zakwaterowano go podczas ćwiczeń pułkowych. Podczas dochodzenia w sprawie zniknięcia kosztowności, dowodzący batalionem ppłk Robert L. Wolverton nazwał dowódcę plutonu por.  Edwarda S. Mehosky'ego z Reading w stanie Pennsylvania Alibabą, a jego pluton - czterdziestką rozbójników. Według relacji weteranów, od tego momentu zaczęli oni nosić naszywki z przydomkiem swojego plutonu, a naszywka każdego z żołnierzy była kolejno numerowana. Naszywki te miały być noszone na kurtkach polowych drugiego typu, używanych w pułku przede wszystkim jako okrycie wierzchnie do umundurowania służbowego B-Class. Sylwetka jest próbą odtworzenia umundurowania żołnierza I. plutonu kompanii H na podstawie dostępnych fotografii i zachowanych zabytków. 

Na umundurowanie składa się: 

  • Reprodukcja koszuli wełnianej Shirt, Wool, Coat Style, Special (M-1941) z krawatem;
  • Reprodukcja kurtki polowej Jacket, Wool, Field, OD, 2nd Pattern (M-1941);
  • Reprodukcja spodni wełnianych Trousers, Field, Wool, Serge, OD, Light Shade (M-1937);
  • Reprodukcja butów do skoków spadochronowych Boots, Parachute Jumper (M-1941);
  • Reprodukcja furażerki Cap, Garrison, OD z błękitnym obszyciem Korpusu Piechoty i naszywką piechoty spadochronowej.
Na kurtkę polową drugiego wzoru naszyta została naszywka pułkowa (lewa pierś), naszywka I. plutonu kompanii H 506. pułku oraz naszywka 101. Dywizji Powietrznodesantowej (lewe ramię). Kurtki polowe, zarówno pierwszego, jak i drugiego wzoru, z obszyciem pułkowym używane były w 506. pułku piechoty spadochronowej niemalże od momentu jego powstania latem 1942 r.  W różnych okresach wykorzystywane były one w różnym charakterze. 

Chociaż żołnierzy 506. pułku piechoty spadochronowej w okresie II wojny światowej kojarzyć należy z mundurem polowym dla wojsk spadochronowych (M-1942), nie był to jedyny wykorzystywany przez nich rodzaj umundurowania. W trakcie formowania się pułku na terenie ośrodka szkoleniowego Camp Toccoa w Georgii, w okresie nazywanym trzynastoma tygodniami bólu, żołnierzom pułku kompletów przeznaczonych dla skoczków spadochronowych w ogóle nie wydano. Te otrzymali dopiero w trakcie lub po zakończeniu szkolenia w szkole spadochronowej w Fort Benning. Zamiast nich w czasie szkolenia wstępnego pobrali z magazynów cztery podstawowe komplety umundurowania garnizonowego. 

Umundurowanie w Armii Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej podzielić można na umundurowanie polowe, używane w czasie ćwiczeń poligonowych i walk frontowych, oraz na umundurowanie garnizonowe. To drugie dzieliło się z kolei na cztery klasy:

  • Klasa A - mundur wyjściowy. Złożony z podstawowego kompletu wełnianego z marynarką w roli okrycia wierzchniego. 
  • Klasa B - mundur służbowy. Złożony z podstawowego kompletu wełnianego bez marynarki. Czasami stosowano kurtkę polową jako okrycie wierzchnie. 
  • Klasa C - mundur służbowy letni. Zamiast kompletu wełnianego stosowano cieńszy komplet bawełniany.
  • Klasa D - mundur roboczy. Wykorzystywany podczas ćwiczeń polowych oraz różnorakich prac na terenie garnizonu. Zamiast kompletu wełnianego stosowany jest jednoczęściowy lub dwuczęściowy bawełniany kombinezon techniczny. Jako nakrycie głowy zamiast furażerki stosowany jest bawełniany kapelusz z rondem lub bawełniana czapka z daszkiem. 

Źródło: https://www.hardscrabblefarm.com/ww2/uniform%20classes.htm


Po raz pierwszy umundurowanie B-Class pojawia się już na fotografiach żołnierzy 506. pułku wykonanych w Camp Toccoa, na etapie szkolenia wstępnego. Widoczni na zdjęciach żołnierze noszą kurtki polowe jako okrycie wierzchnie dla koszuli wełnianej z krawatem i spodni wełnianych. Jako nakrycie głowy wykorzystują fasunki (linery) hełmów, wykonane z tworzywa. Co zastanawiające, większość żołnierzy nosi spodnie z nogawkami wpuszczonymi w cholewy wysokich butów do skoków spadochronowych. Praktyka ta była w Armii dozwolona jedynie dla osób, które pozytywnie przeszły cały proces szkolenia spadochronowego i oddały wymagane pięć skoków z samolotu, uprawniających do noszenia odznaki spadochronowej. Sfotografowani w Camp Toccoa żołnierze najprawdopodobniej szkolenia jeszcze nie ukończyli - znacząca większość swój kurs rozpoczęła po przeniesieniu do szkoły spadochronowej w Fort Benning w grudniu 1942 r. Zjawisko nieuprawnionego noszenia butów do skoków spadochronowych i nogawek spodni wpuszczonych w ich cholewy było powszechne wśród żołnierzy różnych rodzajów broni i stanowiło punkt zapalny pomiędzy nimi a żołnierzami wojsk spadochronowych. 

Źródło: https://www.flickr.com/photos/brevort/8509254467/in/album-72157625284582297

Widoczna na fotografiach naszywka pułkowa, noszona na piersi kurtki polowej, została zaprojektowana i wprowadzona do użytku jeszcze w okresie szkolenia podstawowego. Jej projekt przypisuje się Williamowi Donnanowi, żołnierzowi kompanii B. Przez cały okres II wojny światowej powszechnie stosowano ją jako emblemat pułkowy, zarówno na mundurach, jak i w znakowaniu miejsc zakwaterowania pułku. Naszywka występowała w kilku wariantach.  

Źródło: https://101airborneww2.com/insignia.html

Na fotografiach z kolekcji Jamesa H. Martina widzimy występujące wśród żołnierzy pułku kurtki zarówno pierwszego (M-1938), jak i drugiego (M-1941) wzoru. Bawełniane kurtki polowe z wełnianą podszewką zaczęły być wprowadzane, by zastąpić w użytku polowym wełniane marynarki, takie jak używany w umundurowaniu A-Class Coat, Wool, Serge, OD, 18 oz (M-1939). W drugim wzorze kurtki, wprowadzonym do Armii w roku 1941 zlikwidowano zapinane na guzik patki, pozwalające na zapięcie kieszeni. Dodano natomiast naramienniki, przeznaczone do noszenia oznaczeń stopni przez oficerów. 

Źródło: https://www.flickr.com/photos/brevort/8509254079/in/album-72157625284582297

Co ciekawe, na fotografiach z Camp Toccoa zobaczyć możemy naszywki pułkowe noszone zarówno na prawej, jak i lewej piersi. Wiele wskazuje jednak na to, że fotografie te wykonane zostały w lustrzanym odbiciu. 

Źródło: https://www.flickr.com/photos/brevort/8507867835/in/album-72157625284582297

Komplety wełniane z kurtką polową używane były na pierwszym etapie szkolenia zarówno w garnizonie, jak i w czasie ćwiczeń polowych, podobnie jak w standardowych armijnych jednostkach piechoty. Fotografia przedstawia Spencera O. Phillipsa, Teksańczyka z kompanii H podczas jednego z marszów. 


Źródło: M.A. Bando, 101st Airborne: The Screaming Eagles in World War II, St. Paul 2007.

Po wydaniu kompletów spadochronowych żołnierze pułku zachowali otrzymane wcześniej sorty mundurowe, w tym także wspomniane kurtki polowe z godłami pułkowymi. Podczas gdy mundury skoczka spadochronowego przejęły rolę kompletów używanych w polu, mundury wełniane i kurtki z godłem pułkowym pozostały w roli umundurowania B-Class. Większość zachowanych zdjęć pochodzi jednak sprzed 1 czerwca 1943 r., gdy pułk został przyłączony do 101. Dywizji Powietrznodesantowej. Świadczą o tym widoczne na lewym ramieniu naszywki Rezerwy Sztabu Generalnego, które po przyłączeniu do 101. Dywizji zastąpiły naszywki dywizyjne. 


Źródło: J. Angolia, J. Powers, G.A. Petersen, Heroes in Our Midst, vol I, San Jose 2013.


Użycie kurtek z godłem pułkowym na lewej piersi było bardzo popularne także w innych jednostkach spadochronowych. W niektórych z nich rolę obok kurtek polowych w podobny sposób obszywano także kurtki skoczków spadochronowych, lub zimowe kurtki, tzw tankierki (Jacket, Combat, Winter). Na zdjęciu widoczny Charles Mask z 509. batalionu piechoty spadochronowej z naszywką pułkową i skrzydełkami spadochronowymi na kurtce polowej drugiego wzoru. Naszywki te wykonywane były na zamówienie żołnierzy lokalnie na zapleczu frontu we Włoszech, podobnie jak łuczki z napisem Parachute noszone nad naszywką 5. Armii na lewym rękawie. Większość z nich wykonywana była ręcznie. 

Źródło: https://www.509thgeronimo.org/insignia/509th_little_man_patch_jacket/gingerbreadjacket.html

Odznakę spadochronową, noszoną na kurtkach z godłem pułkowym wypatrzeć można także wśród żołnierzy 506. pułku. Widoczny na zdjęciu podoficer zaopatrzenia kompanii H, Frederick A. Bahlau z Jackson w stanie Michigan, nosi skrzydełka wpięte u dołu naszywki pułkowej. 

Źródło: https://www.usmilitariaforum.com/forums/index.php?/topic/222470-passing-of-my-grandfather-1st-lt-fred-bahlau-101st-ab-506th-10-21-14/

Fred Bahlau sfotografowany na schodach w Camp Mackall, pierwsza połowa 1943 r. Na kurtce widoczne są, oprócz naszywki pułkowej, naszywka Rezerwy Sztabu Generalnego oraz szewrony ze stopniem starszego sierżanta. 

Źródło: M.A. Bando, Avenging eagles: histoire secrète de la 101st Airborne division dans la Seconde guerre mondiale, Bayeux 2014.


Podoficer kompanii E 506. pułku, Floyd Talbert, pozuje do zdjęcia w kurtce polowej drugiego wzoru z naszywką pułkową. Uwagę zwraca swoim ciemnym kolorem koszula, noszona pod kurtką. Jest to prawdopodobnie koszula oficerska Shirt, Wool, Officer's, w ciemnym odcieniu OD51, noszona zamiast standardowej koszuli wełnianej dla szeregowych i podoficerów. Talbert mógł wejść w jej posiadanie dzięki układom ze żołnierzami służby kwatermistrzowskiej, lub na skutek błędnego przydziału umundurowania. Nie jest to jedyny w 506. pułku przypadek tego zjawiska. 


      Źródło: J. Angolia, J. Powers, G.A. Petersen, Heroes in Our Midst, vol III, San Jose 2016.

Inny z żołnierzy kompanii E, widoczny na fotografii Charles Eaton, oprócz odznaki spadochronowej wpiętej u dołu naszywki pułkowej, nosi także jej miniaturkę przypiętą do furażerki. Dodatkową ciekawostką jest noszony pod kurtką polową drugiego wzoru zimowy sweter wełniany. 

Źródło: J. Angolia, J. Powers, G.A. Petersen, Heroes in Our Midst, vol III, San Jose 2016.

Jedyną znaną fotografią, przedstawiającą żołnierza I. plutonu kompanii H w kurtce polowej drugiego wzoru z naszywką pułkową oraz furażerce z naszywką piechoty spadochronowej jest fotografia portretowa Johna W. Hahna z Filadelfii, wykonana najprawdopodobniej w odbiciu lustrzanym. Data i miejsce wykonania zdjęcia nie są znane. Ze względu na ujęcie nie wiemy, czy poniżej godła pułku znajduje się naszywka Czterdziestu Rozbójników. Prawdopodobnie jednak, tak samo jak większość pozostałych fotografii portretowych żołnierzy pułku w tym sorcie mundurowym, została wykonana jeszcze w Stanach Zjednoczonych. 

Źródło: https://www.ww2-airborne.us/units/506/506_trp_3.html

Po incydencie ze srebrną zastawą żołnierze I. plutonu zaczęli wykonywać i nosić na mundurach naszywki w formie pasa białej taśmy z naniesionym stemplem z napisem THE FOURTY (sic!) THIEVES i numerem seryjnym. Każdy z żołnierzy plutonu otrzymywał swój indywidualny numer. Zdaniem Marka Bando, który jest właścicielem jedynej zachowanej, widocznej poniżej naszywki, noszone one były na kurtkach polowych drugiego wzoru podczas pobytu w Ramsbury. Znajdująca się w jego kolekcji naszywka należała do Donalda E. Zahna z pierwszej drużyny. Wiadomo również, że jego kolega Mario J. DiCarlo nosił naszywkę z numerem 13. Nie zachowały się żadne fotografie żołnierzy plutonu, noszących swoje rozbójnickie naszywki. Można domniemywać, że noszono je poniżej naszywki pułkowej, ponieważ było to częste miejsce przyszywania taśm z nazwiskami właścicieli. Inne plutony w III. batalionie także używały przydomków - np. pluton por. Turnera Chamblissa, absolwenta Akademii Wojskowej West Point nanosił na kurtki stemple z nazwą uczelni swojego dowódcy. 

Źródło: https://101airborneww2.com/insignia2.html

Na fotografii wykonanej w listopadzie 1944 r. w Mourmelon widoczny jest sierż. Louis Vecchi z Monroe w stanie Nowy York, dowódca 2. drużyny I. plutonu kompanii H oraz jego kolega sierż. Robert J. Martin. Vecchi nosi kurtkę polową drugiego wzoru oraz koszulę z krawatem i spodnie wełniane - typowe umundurowanie B-Class. Na kurtkę nie naszył jednak ani naszywki pułkowej, ani naszywki plutonu. Istnieje nieograniczona liczba powodów dla takiego stanu rzeczy, jest to jednak o tyle ciekawe, że sam Vecchi, według relacji Marka Bando, miał uważać siebie za uczciwego człowieka i być stanowczym przeciwnikiem używania przez swój pluton niechlubnego przydomka. Czy oznacza to zatem, że nie nosił, tak jak pozostali, rozbójnickiej naszywki także w Anglii?

Źródło: https://pl.pinterest.com/pin/956522408362234121/


Oficerowie 506. pułku również chętnie obnosili się z naszywką z godłem pułkowym, ale w odróżnieniu do szeregowych i podoficerów najczęściej nosili je na piersi skórzanych kurtek lotniczych typu A2 (Jacket, Flight, Type A2). Na zdjęciu widoczny dowódca III. batalionu mjr Robert L. Wolverton we wspomnianej kurtce przed wyruszeniem w drogę z Camp Toccoa do Fort Benning. 

Źródło: http://www.projectvigil.com/robert-lee-bull-wolverton

Kpt. John Graham, dowódca kompanii G 506. pułku w Camp Toccoa pozuje do zdjęcia w kurtce lotniczej z naszywką pułkową. Na głowie furażerka z obszyciem oficerskim i naszywką piechoty spadochronowej. Przełom lata i jesieni 1942 r. 

Źródło: https://www.flickr.com/photos/brevort/8508971554/in/album-72157625284582297

Użycie mundurów wełnianych wraz z kurtkami polowymi pierwszego i drugiego wzoru nawet po wyposażeniu żołnierzy 506. pułku w komplety do skoków spadochronowych nie ograniczało się jedynie do garnizonu. Poza powszechnie używanymi koszulami wełnianymi, żołnierze zabierali na linię frontu także spodnie wełniane. Często były noszone pod spodniami od kompletu spadochronowego - taki rozkaz wydano m.in. przed lądowaniem w Normandii. Pojawiają się one na fotografiach z Normandii w znacznej liczbie. Także kurtki M-1941 noszone były w polu. Na fotografii por. Alex Bobuck w płaszczu przeciwdeszczowym i por. Shrable D. Williams, ubrany we wspomnianą kurtkę polową i spodnie wełniane. 

Źródło: https://pl.pinterest.com/pin/448108231675885400/



Próba rekonstrukcji sylwetki w wykonaniu członka naszej Grupy. 




Członkowie naszej Grupy w umundurowaniu B-Class na klifie w Pointe-du-Hoc. Z lewej strony widoczna kurtka polowa pierwszego wzoru, po prawej kurtka drugiego wzoru. 




poniedziałek, 12 maja 2025

ROCZNICA URODZIN WILLIAMA P. YARBOROUGH

 



Źródło: https://armyhistory.org/soldier-ltg-william-pelham-yarborough/


William Pelham Yarborough urodził się 12 maja 1912 r. w Seattle w stanie Waszyngton. Generał porucznik Armii Stanów Zjednoczonych uważany jest za jednego z pionierów amerykańskich wojsk powietrznodesantowych oraz sił specjalnych. Z okazji 113. rocznicy jego urodzin zachęcamy do zapoznania się z artykułem naukowym, poświęconym osobie generała, przygotowanym przez jednego z członków naszej Grupy i wydanym na łamach czasopisma Koło Historii oraz z oficjalnym wywiadem z generałem, przeprowadzonym przez Johna R. Meese'a i Houstona P. Housera. 


Koło Historii, nr 28 w pdfhttps://phavi.umcs.pl/at/attachments/2024/1220/222245-kh28.pdf
Wywiad w pdf: https://509thgeronimo.org/soldieryarboroughwp/documents/YarboroughWilliamP..pdf

sobota, 25 stycznia 2025

PODSUMOWANIE ROKU 2024


Rok rekonstrukcyjny 2024 rozpoczęliśmy dość szybko, bo już 6 stycznia, spotkaniem organizacyjnym. Podczas spotkania podjęliśmy kilka kluczowych decyzji formalnych, m.in. dotyczących nazwy Grupy i głównego obszaru jej rekonstrukcyjnych zainteresowań.

Postać Edwarda S. Mehosky’ego, oficera polskiego pochodzenia, służącego w 506. pułku piechoty spadochronowej, przykuła naszą uwagę w czasie zgłębiania opracowania I. Gardnera i R. Daya Tonight We Die as Men, Oxford 2010; a z jej losami zapoznać można się dzięki lekturze publikacji jego syna: I.P. Mehosky, The Story of a Soldier, [b.m.w.] 2006. Za jeden z głównych celów naszej rekonstrukcyjnej działalności postawiliśmy sobie popularyzację historii oficera oraz żołnierzy jego plutonu, znanych jako The Forty Thieves (odsyłamy do posta, który w tym temacie już popełniliśmy).



Fot. Egzemplarze wspomnianych powyżej publikacji w naszej kolekcji

Źródło: własność prywatna


Pod koniec kwietnia członkowie naszej Grupy udali się w podróż do Normandii, by odwiedzić miejsca związane z działaniami amerykańskich wojsk powietrznodesantowych na zapleczu plaży Utah. Zakwaterowani w Sainte-Mere-Eglise w ciągu niespełna tygodnia odwiedzili wiele muzeów i miejsc pamięci.

Na ich trasie znalazły się m.in.:
Overlord Museum (
http://www.overlordmuseum.com/);
Normandy Victory Museum (
https://normandy-victory-museum.fr/);
D-Day Experience (
http://www.dday-experience.com/);
Utah Beach Landing Museum (http://www.utah-beach.com/);
Airborne Museum (https://www.airborne-museum.org/);
Musée Poste de Commandement des Batteries de Crisbecq (http://www.crisbecq44.fr/).



Fot. Kościół w Sainte-Mere-Eglise o zachodzie słońca
Źródło: własność prywatna


Fot. Podobizna Jamesa H. Martina (G/506) w Utah Beach Landing Museum

Źródło: własność prywatna


Szczególne znaczenie miało dla nas odwiedzenie okolic nieistniejących już mostów, pozwalających przekroczyć rzekę Douve pomiędzy Pénême a Brévands, gdzie walki w dniach 6-8 czerwca 1944 r. toczył budzący nasze szczególne zainteresowanie III. batalion 506. pułku piechoty spadochronowej. Udało nam się zlokalizować wiele miejsc, będących świadkami tamtych wydarzeń, takich jak zabudowania farmy rodziny Fortin, w których mieścił się sztab i punkt opatrunkowy zdziesiątkowanego batalionu, broniącego dostępu do mostów. Podobnie jak patrol pod dowództwem sierż. Freda Bahlau, chociaż w zdecydowanie bardziej przyjaznych okolicznościach, udaliśmy się na wschodni brzeg rzeki, by odwiedzić pomnik i tablicę pamiątkową poświęconą żołnierzom uczestniczącym w walkach o mosty. To miejsce i wydarzenia zasługują na osobnego posta – którego już teraz zapowiadamy.



Fot. Na wschodnim brzegu rzeki Douve, okolice dawnego mostu drogowego 

Fot. własność prywatna


Fot. Pomnik upamiętniający żołnierzy amerykańskich walczących nad rzeką Douve

Źródło: własność prywatna


Fot. Zbliżenie na tablicę pamiątkową

Źródło: własność prywatna


Fot. Pozostałości bramy, naprzeciwko zabudowań farmy rodziny Fortin

Źródło: własność prywatna


Równie wielkie znaczenie miał dla nas pomnik poległego w dniu lądowania dowódcy III. batalionu 506. pułku, ppłk. Roberta L. Wolvertona, który dane nam było odwiedzić podczas zwiedzania Sainte-Come-du-Mont.



 Fot. Przed tablicą upamiętniającą Roberta L. Wolvertona
Źródło: własność prywatna


Fot. Przed kościołem w Sainte-Come-du-Mont
Źródło: własność prywatna


Nie sposób wymienić wszystkich interesujących miejsc, jakie udało nam się odwiedzić w ciągu tych kilku dni. Zeszliśmy na plażę Omaha na wysokości Vierville-sur-Mer i spoglądaliśmy na morze z klifów w Pointe-du-Hoc. Spacerowaliśmy uliczkami Carentan oraz otoczonymi przez żywopłoty wiejskimi drogami za plażą Utah. Zwiedziliśmy ruiny niemieckiej baterii nadbrzeżnej w Crisbeq i pola ciężkich walk nad rzekami Douve i Merderet. Podziwialiśmy witraże słynnego kościoła w Angoville-au-Plain i malowidła naścienne w kaplicy na Amerykańskim Cmentarzu Wojennym. Dotarliśmy też do Graignes, w którym swoją tragedię przeżyli liczni mieszkańcy i błędnie zrzuceni spadochroniarze 507. pułku piechoty spadochronowej. Czy tydzień wystarczył nam, by dotrzeć we wszystkie warte odwiedzenia miejsca tego regionu? Zdecydowanie nie.



 Fot. Na klifie w Pointe-du-Hoc
Źródło: własność prywatna



Fot. Śluza w La Barquette
Źródło: własność prywatna


Fot. Witraż kościoła w Angoville-au-Plain
Źródło: własność prywatna


Fot. Cmentarz żołnierzy amerykańskich w Normandii
Źródło: własność prywatna


Kilkanaście dni później, już na polskiej ziemi, miejsce miały pierwsze manewry wewnętrze naszej Grupy. W ciągu kilku długich godzin nocnego marszu na orientację pokonaliśmy około piętnastu kilometrów, a powrót na miejsce zakwaterowania poprzedziliśmy krótkim odpoczynkiem we własnoręcznie wykopanych dołkach strzeleckich. Twarda i kamienista kujawska gleba okazała się niemal tak trudnym przeciwnikiem, jak wszędobylskie, żerujące nad pobliską rzeką komary. Mieliśmy też przyjemność zaznajomić się z replikami racji żywnościowych K, sprowadzonych z Verlag Kopf (https://verlagkopf.com/).



 Fot. Odprawa przed grą nocną
Źródło: własność prywatna



Fot. W pozycji stojącej w dołku strzeleckim. Stylizowane na oryginalne ujęcie. 

Źródło: własność prywatna


Fot. Przeprawa przez mokradła

Źródło: własność prywatna


Fot. Przeprawy ciąg dalszy
Źródło: własność prywatna


Fot. Postój w marszu, kolumna otwarta
Źródło: własność prywatna


Fot. Postój i obserwacja terenu
Źródło: własność prywatna


W czerwcu do Normandii dotarł kolejny z członków naszej Grupy, który miał szczęście i zaszczyt uczestniczyć w obchodach 80. rocznicy lądowania. W podobnym czasie delegacja naszej Grupy, wraz z kolegami z SGRH Toruń-Podgórz, pojawiła się na pikniku militarnym Operacja Deszczyk w Aleksandrowie Kujawskim, gdzie nasze skromne stoisko spotkało się z zaskakująco dużym zainteresowaniem. Zachęcamy do odwiedzenia profilu naszych kolegów z Torunia (https://www.facebook.com/SGRH.TORUN.PODGORZ) oraz organizatorów, GR Demony Bośni (https://www.facebook.com/grupademonybosni/). 



Fot. Z kolegami z SGRH Toruń-Podgórz

Źródło: własność prywatna


Fot. Nasza wystawa sprzętu podczas Operacji Deszczyk 


Źródło: własność prywatna


Pod koniec lipca delegacja naszej Grupy udała się na Cmentarz Wojskowy w Warszawie, by w przededniu 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego uczcić jego uczestników, zapalając symboliczne znicze na kwaterach poszczególnych oddziałów powstańczych. Pamiętamy.  


Fot. Kwatera batalionu AK "Parasol"

Źródło: własność prywatna


Fot. Kwatera batalionu AK "Kiliński"

Źródło: własność prywatna


Fot. Kwatera batalionu AK "Zośka"
Źródło: własność prywatna


W sierpniu Grupa skierowała się na Półwysep Helski, by wziąć udział w kolejnej edycji D-DAY Hel. Spośród licznych atrakcji, w jakich mogliśmy uczestniczyć podczas wydarzenia, szczególnie dumni jesteśmy z możliwości współprowadzenia, wraz ze Studiem Historycznym Huzar, prelekcji, poświęconej przebiegowi działań, prowadzonych przez amerykańskich spadochroniarzy na zapleczu plaży Utah w Normandii, oraz wykorzystywanego przez nich umundurowania, wyposażenia i uzbrojenia. Całość naszej prelekcji została uwieczniona i obejrzeć ją można pod niniejszym linkiem: https://www.facebook.com/DDAYHel/videos/473175178935473/


 Fot. Nasza prelekcja na D-DAY Hel
Źródło: Wiercik Photography
 https://www.facebook.com/photo/?fbid=122204107034020014&set=a.122095934066020014


Nasze działania na D-DAY Hel nie zakończyły się na prelekcji – wystąpiliśmy, w roli pocztów flagowych, w uroczystych ceremoniach otwarcia i zakończenia wydarzenia; przez kilka dni prowadziliśmy także skromną dioramę na terenie Muzeum Rybołówstwa. Mieliśmy też przyjemność wziąć udział w zaplanowanej przez organizatorów grze nocnej dla rekonstruktorów oraz przeprowadzić dla publiczności mały pokaz taktyki na szczeblu spadochronowej drużyny strzeleckiej.



 Fot. Ceremonia rozpoczęcia D-DAY Hel 2024
Źródło: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.122095934066020014&type=3


D-DAY Hel był również okazją do nawiązania współpracy z prowadzącym popularnego kanału Pan od Historii w serwisie YouTube. Owocem tej współpracy są trzy krótkie materiały filmowe, dostępne poniżej. Pomimo ich niewielkiego wymiaru czasowego wierzymy, że mogą one stanowić ciekawy przyczynek do dalszego zgłębiania interesującej nas tematyki przez oglądających. Mamy również nadzieję, że nie był to ostatni wspólny projekt. 



Źródło: https://www.youtube.com/shorts/rwbcMxaxKT8


Źródło: https://www.youtube.com/shorts/IQnV8UPGpQM


Źródło: https://www.youtube.com/shorts/drgtwbPbgJ0

 

Rok rekonstrukcyjny rozpoczął się i zakończył dla nas dość wcześnie – D-Day Hel był ostatnim wydarzeniem, w jakim wzięliśmy udział jako Grupa w 2024 roku. Nie oznacza to jednak, że nasz zapał ostygł, a zainteresowanie tematyką przeminęło. Dowodem na to może być artykuł poświęcony sylwetce generała Williama P. Yarborough, jednego z pionierów amerykańskich wojsk spadochronowych, przygotowany przez członka naszej Grupy i opublikowany na łamach czasopisma Koło Historii, wydawanego przez Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Z artykułem oraz całością najnowszego numeru czasopisma można zapoznać się pod linkiem: https://www.umcs.pl/pl/kolo-historii,28132.htm.



Fot. William P. Yarborough, 1943

Źródło: https://armyhistory.org/soldier-ltg-william-pelham-yarborough/


Co nas czeka w 2025 roku? Planów jeszcze nie zdradzamy... Szczegóły wkrótce!




SYLWETKA: Szeregowy, 506. pułk piechoty spadochronowej w umundurowaniu służbowym B-Class, Ramsbury, wiosna 1944 r.

  Powyższa fotografia przedstawia hipotetyczną sylwetkę szeregowego żołnierza I. plutonu kompanii H 506. pułku piechoty spadochronowej w umu...