Rok
rekonstrukcyjny 2024 rozpoczęliśmy dość szybko, bo już 6 stycznia, spotkaniem
organizacyjnym. Podczas spotkania podjęliśmy kilka kluczowych decyzji
formalnych, m.in. dotyczących nazwy Grupy i głównego obszaru jej
rekonstrukcyjnych zainteresowań.
Postać Edwarda S. Mehosky’ego, oficera polskiego pochodzenia, służącego w 506. pułku piechoty spadochronowej, przykuła naszą uwagę w czasie zgłębiania opracowania I. Gardnera i R. Daya Tonight We Die as Men, Oxford 2010; a z jej losami zapoznać można się dzięki lekturze publikacji jego syna: I.P. Mehosky, The Story of a Soldier, [b.m.w.] 2006. Za jeden z głównych celów naszej rekonstrukcyjnej działalności postawiliśmy sobie popularyzację historii oficera oraz żołnierzy jego plutonu, znanych jako The Forty Thieves (odsyłamy do posta, który w tym temacie już popełniliśmy).
Fot. Egzemplarze wspomnianych powyżej publikacji w naszej kolekcji
Pod koniec kwietnia członkowie
naszej Grupy udali się w podróż do Normandii, by odwiedzić miejsca związane z
działaniami amerykańskich wojsk powietrznodesantowych na zapleczu plaży Utah.
Zakwaterowani w Sainte-Mere-Eglise w ciągu niespełna tygodnia odwiedzili wiele
muzeów i miejsc pamięci.
Na ich trasie znalazły się m.in.:
Overlord Museum (http://www.overlordmuseum.com/);
Normandy Victory Museum (https://normandy-victory-museum.fr/);
D-Day Experience (http://www.dday-experience.com/);
Utah Beach Landing Museum (http://www.utah-beach.com/);
Airborne Museum (https://www.airborne-museum.org/);
Musée Poste de Commandement des Batteries de Crisbecq (http://www.crisbecq44.fr/).
Fot. Podobizna Jamesa H. Martina (G/506) w Utah Beach Landing Museum
Szczególne znaczenie miało dla nas odwiedzenie okolic nieistniejących już mostów, pozwalających przekroczyć rzekę Douve pomiędzy Pénême a Brévands, gdzie walki w dniach 6-8 czerwca 1944 r. toczył budzący nasze szczególne zainteresowanie III. batalion 506. pułku piechoty spadochronowej. Udało nam się zlokalizować wiele miejsc, będących świadkami tamtych wydarzeń, takich jak zabudowania farmy rodziny Fortin, w których mieścił się sztab i punkt opatrunkowy zdziesiątkowanego batalionu, broniącego dostępu do mostów. Podobnie jak patrol pod dowództwem sierż. Freda Bahlau, chociaż w zdecydowanie bardziej przyjaznych okolicznościach, udaliśmy się na wschodni brzeg rzeki, by odwiedzić pomnik i tablicę pamiątkową poświęconą żołnierzom uczestniczącym w walkach o mosty. To miejsce i wydarzenia zasługują na osobnego posta – którego już teraz zapowiadamy.
Równie wielkie znaczenie miał dla nas pomnik poległego w dniu lądowania dowódcy III. batalionu 506. pułku, ppłk. Roberta L. Wolvertona, który dane nam było odwiedzić podczas zwiedzania Sainte-Come-du-Mont.
Nie sposób wymienić wszystkich interesujących miejsc, jakie udało nam się odwiedzić w ciągu tych kilku dni. Zeszliśmy na plażę Omaha na wysokości Vierville-sur-Mer i spoglądaliśmy na morze z klifów w Pointe-du-Hoc. Spacerowaliśmy uliczkami Carentan oraz otoczonymi przez żywopłoty wiejskimi drogami za plażą Utah. Zwiedziliśmy ruiny niemieckiej baterii nadbrzeżnej w Crisbeq i pola ciężkich walk nad rzekami Douve i Merderet. Podziwialiśmy witraże słynnego kościoła w Angoville-au-Plain i malowidła naścienne w kaplicy na Amerykańskim Cmentarzu Wojennym. Dotarliśmy też do Graignes, w którym swoją tragedię przeżyli liczni mieszkańcy i błędnie zrzuceni spadochroniarze 507. pułku piechoty spadochronowej. Czy tydzień wystarczył nam, by dotrzeć we wszystkie warte odwiedzenia miejsca tego regionu? Zdecydowanie nie.
Kilkanaście dni później, już na polskiej ziemi, miejsce miały pierwsze manewry wewnętrze naszej Grupy. W ciągu kilku długich godzin nocnego marszu na orientację pokonaliśmy około piętnastu kilometrów, a powrót na miejsce zakwaterowania poprzedziliśmy krótkim odpoczynkiem we własnoręcznie wykopanych dołkach strzeleckich. Twarda i kamienista kujawska gleba okazała się niemal tak trudnym przeciwnikiem, jak wszędobylskie, żerujące nad pobliską rzeką komary. Mieliśmy też przyjemność zaznajomić się z replikami racji żywnościowych K, sprowadzonych z Verlag Kopf (https://verlagkopf.com/).
W czerwcu do Normandii dotarł kolejny z członków naszej Grupy, który miał szczęście i zaszczyt uczestniczyć w obchodach 80. rocznicy lądowania. W podobnym czasie delegacja naszej Grupy, wraz z kolegami z SGRH Toruń-Podgórz, pojawiła się na pikniku militarnym Operacja Deszczyk w Aleksandrowie Kujawskim, gdzie nasze skromne stoisko spotkało się z zaskakująco dużym zainteresowaniem. Zachęcamy do odwiedzenia profilu naszych kolegów z Torunia (https://www.facebook.com/SGRH.TORUN.PODGORZ) oraz organizatorów, GR Demony Bośni (https://www.facebook.com/grupademonybosni/).
Fot. Z kolegami z SGRH Toruń-Podgórz
Fot. Nasza wystawa sprzętu podczas Operacji Deszczyk
Pod koniec lipca delegacja
naszej Grupy udała się na Cmentarz Wojskowy w Warszawie, by w przededniu 80.
rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego uczcić jego uczestników, zapalając
symboliczne znicze na kwaterach poszczególnych oddziałów powstańczych. Pamiętamy.
Fot. Kwatera batalionu AK "Parasol"
Fot. Kwatera batalionu AK "Kiliński"
W sierpniu Grupa
skierowała się na Półwysep Helski, by wziąć udział w kolejnej edycji D-DAY Hel. Spośród licznych atrakcji, w jakich mogliśmy uczestniczyć podczas
wydarzenia, szczególnie dumni jesteśmy z możliwości współprowadzenia, wraz ze Studiem
Historycznym Huzar, prelekcji, poświęconej przebiegowi działań,
prowadzonych przez amerykańskich spadochroniarzy na zapleczu plaży Utah w
Normandii, oraz wykorzystywanego przez nich umundurowania, wyposażenia i
uzbrojenia. Całość naszej prelekcji została uwieczniona i obejrzeć ją można pod
niniejszym linkiem: https://www.facebook.com/DDAYHel/videos/473175178935473/
Nasze działania
na D-DAY Hel nie zakończyły się na prelekcji – wystąpiliśmy, w roli pocztów
flagowych, w uroczystych ceremoniach otwarcia i zakończenia wydarzenia; przez
kilka dni prowadziliśmy także skromną dioramę na terenie Muzeum Rybołówstwa.
Mieliśmy też przyjemność wziąć udział w zaplanowanej przez organizatorów grze
nocnej dla rekonstruktorów oraz przeprowadzić dla publiczności mały pokaz taktyki
na szczeblu spadochronowej drużyny strzeleckiej.
D-DAY Hel był również okazją do nawiązania współpracy z prowadzącym popularnego kanału Pan od Historii w serwisie YouTube. Owocem tej współpracy są trzy krótkie materiały filmowe, dostępne poniżej. Pomimo ich niewielkiego wymiaru czasowego wierzymy, że mogą one stanowić ciekawy przyczynek do dalszego zgłębiania interesującej nas tematyki przez oglądających. Mamy również nadzieję, że nie był to ostatni wspólny projekt.
Rok rekonstrukcyjny
rozpoczął się i zakończył dla nas dość wcześnie – D-Day Hel był ostatnim
wydarzeniem, w jakim wzięliśmy udział jako Grupa w 2024 roku. Nie oznacza to
jednak, że nasz zapał ostygł, a zainteresowanie tematyką przeminęło. Dowodem na
to może być artykuł poświęcony sylwetce generała Williama P. Yarborough,
jednego z pionierów amerykańskich wojsk spadochronowych, przygotowany przez
członka naszej Grupy i opublikowany na łamach czasopisma Koło
Historii, wydawanego przez Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Z artykułem oraz całością najnowszego numeru czasopisma można zapoznać się pod
linkiem: https://www.umcs.pl/pl/kolo-historii,28132.htm.
Fot. William P. Yarborough, 1943
Co nas czeka w 2025 roku? Planów jeszcze nie zdradzamy... Szczegóły wkrótce!